Marudzenie o Wallace'ie
Rise of Empires - pierwsze wrażenia | Rise of Empires - pierwsze wrażenia |
| Redaktor: Smerf | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| 15.10.2009. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Niniejszy tekst nie bÄ™dzie prawdziwÄ… recenzjÄ…, a jedynie krótkim opisem wrażeÅ„ po jednej rozgrywce; sama gra jest zbyt zÅ‚ożona, by można byÅ‚o pokusić siÄ™ o szczegóÅ‚owe opisanie wszystkich mechanizmów gry po jednej partii. Mam jednak nadziejÄ™, że nawet tak pobieżne opisanie Rise of Empires pozwoli Czytelnikom wyrobić sobie choćby wstÄ™pnÄ… opiniÄ™ na temat tej pozycji. Co oka nie cieszy...Najpierw o oprawie graficznej. Phalanx (Polska) przyzwyczaiÅ‚ nas do wysokiego poziomu swoich gier - mowa tu zarówno o oprawie graficznej, jak i samej jakoÅ›ci elementów. 'Steam' posiada - szczególnie jeÅ›li porównać jÄ… do poprzednika - bardzo eleganckÄ… planszÄ™, która nie razi moich wrażliwych oczu nadmiernym ascetyzmem. 'ZÅ‚ota Era' zachwyca klimatycznymi grafikami. Tym wiÄ™kszym byÅ‚o moje zaskoczenie, gdy otworzyÅ‚em pudeÅ‚ko z grÄ… i pracowicie zaczÄ…Å‚em wypychać Sama jakość wykonania, już abstrahujÄ…c od grafiki, jest bardzo wysoka: żetony wykonane sÄ… z grubej tektury, widać, że przetrzymajÄ… wiele. Niektóre kostki nie wyglÄ…dajÄ… co prawda jak kostki, a bardziej jak graniastosÅ‚upy o podstawie rombu, a jeden czerwony dysk jest nadgryziony, ale nic to - kontrolÄ™ jakoÅ›ci robiÄ… ludzie, a ci siÄ™ mylÄ…, zdarza siÄ™ i tyle (w 'Chinie' miast jednej pagody mam domek z 'Wysokiego NapiÄ™cia', jest zabawnie). ...może cieszyć graczaPrzejdźmy do samej rozgrywki. Celem każdego z graczy jest rozwój cywilizacji. Dokonywane to bÄ™dzie przez trzy epoki, z których każda trwa przez dwie tury. Każda tura dzieli siÄ™ na fazy:
Sama mechanika gry oparta jest o akcje, które gracze mogÄ… wykonywać. Mamy ich - akcji, nie graczy - nastÄ™pujÄ…ce rodzaje:
Szalony zegarmistrzTen opis nie oddaje jeszcze w peÅ‚ni innowacyjnoÅ›ci mechanizmu akcji zaprojektowanego przez Wallace'a. Otóż wybranie akcji wiąże siÄ™ z poÅ‚ożeniem dysku na odpowiednim torze akcji. W pierwszej turze każdej ery każdy z graczy po prostu niefrasobliwie wybierajÄ… akcje, kÅ‚adać dyski akcji w odpowiednich miejscach. Kiedy jednak skoÅ„czy siÄ™ pierwsza i rozpocznie - zwieÅ„czajÄ…ca danÄ… epokÄ™ - tura druga graczom bÄ™dzie wolno wybierać jedynie te dyski akcji, które nie sÄ… poprzedzone innymi dyskami. JeÅ›li gracz bÄ™dzie chciaÅ‚ to obostrzenie obejść, bÄ™dzie musiaÅ‚ zapÅ‚acić tyloma jednostkami zasobów (kostkami populacji, pieniÄ™dzmi, dyskami produkcji), ile dysków akcji poprzedza jego dysk. PrzykÅ‚adowo, jako przedostatniÄ… akcjÄ™ tury Asia i Basia wybraÅ‚y akcje Handel. Powiedzmy, że wpierw zrobiÅ‚a to Asia (jej dysk leży bliżej prawego kraÅ„ca toru akcji), a Basia jako druga (jej dysk leży dalej prawego kraÅ„ca toru akcji). W drugiej turze epoki, jeÅ›li Asia zdecyduje siÄ™ na wziÄ™cie jako pierwsza - przed BasiÄ… - swojego dysku akcji z toru 'Handel', to bÄ™dzie musiaÅ‚a zapÅ‚acić za tÄ™ akcjÄ™ jednÄ… jednostkÄ™ zasobu (plus, ewentualnie, dodatkowe dyski akcji, które leżą przed jej, asiowym dyskiem). Proste? Pewno, że proste! A jak fajnie komplikuje rozgrywkÄ™! Bo może siÄ™ okazać, że niektóre akcje fajnie jest wykonać w pierwszej kolejnoÅ›ci w pierwszej turze epoki, by mieć potem możliwość wykonania na samym koÅ„cu w turze drugiej. Szczególnie to ma znaczenie w przypadku kart imperium - sÅ‚usznym jest bowiem stwierdzenie, że gracz, który gra kartÄ™ imperium jako ostatni może najwiÄ™cej namieszać na planszy. Mnogść strategiiNie podobna napisać o grze Wallace'a bez wspominania o liczbie dostÄ™pnych strategii. Tutaj Rise of Empires zadowoli najbardziej nawet wybrednych krÄ™cÄ…cych nosem malkontentów - potencjalnych (piszÄ™ 'potencjalnych', bo, pamiÄ™tajcie, to dopiero jedna rozgrywka byÅ‚a) dróg do zwyciÄ™stwa jest wiele; mamy dominacjÄ™ na mapie, mamy budowÄ™ miast, mamy handel, dziÄ™ki któremu dyski produkcji możemy wymienić na punkty zwyciÄ™stwa, mamy wynalazki, które również przynoszÄ… punkty. Co istotne, nie da siÄ™ wygrać stosujÄ…c tylko jednÄ… strategiÄ™ w postaci 'czystej' - trzeba odpowiednio balansować miÄ™dzy wojnÄ…, rozwojem i budowÄ… miast, by w pewnym momencie nie obudzić siÄ™ w z przysÅ‚owiowÄ… rÄ™kÄ… w przysÅ‚owiowym nocniku. Tu wszystkie obszary sÄ… ważne, a syndrom 'krótkiej koÅ‚derki' sprawia, że nie da siÄ™ zrobić wszystkiego. Co tylko czyni grÄ™ ciekawszÄ…. WrażeniaRise of Empires jest niewÄ…tpliwie grÄ… bardzo dobrÄ…. Mam obawy przed nazwaniem jej wybitnÄ…, bo, primo, graÅ‚em jedynie raz, drugie primo, ja już to chyba gdzieÅ› widziaÅ‚em. Gra jawi mi siÄ™ trochÄ™ jako połączenie klasycznego Puerto Rico (tam byÅ‚y plantacje, tu mamy terytoria, tam byÅ‚y budynki, tu mamy wynalazki) z jeszcze bardziej klasycznym El Grande (karty, przemieszczanie kostek, wojny). Podobnie jak w PR budujemy sobie 'kombosy', które co turÄ™ zwiÄ™kszajÄ… efektywność naszego imperium. OczywiÅ›cie w grze Wallace wszystkie te mechanizmy podniesione sÄ… do nowego wymiaru i rozbudowane, co nie zmienia faktu, że mogÄ… wydawać siÄ™ znajome. Do tego - co dla mnie jest, mimo wszystko, wadÄ… - RoE nie ma wallace'owskiego sznytu; to nie jest gra, która wymaga od gracza przenicowania sposobu, w jaki rzeczony gracz myÅ›li (Princes of Renaissance to klasyczny przykÅ‚ad gry, który zmusza do porzucenia wyuczonych wczeÅ›niej nawyków) - mamy do czynienia z klasycznÄ…, eleganckÄ… (tak, mechanika gry jest bardzo elegancka, a same reguÅ‚y jasne i proste do wytÅ‚umaczenia) ciężkÄ… i wymagajÄ…cÄ… grÄ…. Å»ebym tylko byÅ‚ dobrze zrozumiany: sama gra jest bardzo dobra i na pewno bÄ™dzie trafiaÅ‚a na stóÅ‚ (o ile znajdÄ™ chÄ™tnych wspóÅ‚graczy), nie bÄ™dzie to jednak mój numer 1. Dla osób, które wolÄ… tytuÅ‚y bardziej solidne, o sporej interakcji i wymagajÄ…ce zaangażowania szarych komórek, jest to na pewno propozycja obowiÄ…zkowa. Niedzielni gracze raczej nie bÄ™dÄ… zadowoleni - Rise jest grÄ… ciężkÄ… i wymagajÄ…cÄ… doÅ›wiadczenia, dodatkowo wojny wprowadzajÄ… element negatywnej interakcji, a to siÄ™ może przeciÄ™tnemu zjadaczowi gier nie podobać.
Powered by !JoomlaComment 3.26
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| « poprzedni artykuÅ‚ | nastÄ™pny artykuÅ‚ » |
|---|

Rise of Empires to najnowsza gra Martina Wallace'a, wydana - w Polsce - przez wydawnictwo Phalanx Polska.
żetoniki i pÅ‚ytki z tekturek. Plansza - piÄ™kna, ale to wiedziaÅ‚em już wczeÅ›niej. Ale żetony? Na litość faraonów, sÄ… brzydkie - jasne, to jedynie kwestia gustu - i nieczytelne. Ikonki objaÅ›niajÄ…ce dziaÅ‚anie każdego z żetonów ginÄ… w buro-szarym tle, same rysunki nie kojarzÄ… siÄ™ z prawie niczym; grafiki miast wyglÄ…dajÄ…, jakby projektant 'przepuÅ›ciÅ‚' zdjÄ™cia budynków przez filtr 'akwarela' w Photoshopie. Å»etony terenów, szcególnie żetony gór, kojarzÄ… mi siÄ™ z Mordorem, miast z terenami, na których mogliby osiedlać siÄ™ ludzie. Ale nic to, jako rzekÅ‚em, jest to jedynie kwestia gustu i przyzwyczajenia, a sama gra jest na tyle poważna, że grafika nie mogÅ‚a być nadto cukierkowa. Wiem też, że stÅ‚umione brÄ…zowe kolory, w jakich jest utrzymana caÅ‚a grafika gry niektórym siÄ™ podoba. Kwestia gustu, powiadam.
